Notatka z okazji Dnia Widoczności Osób Transpłciowych

Cw: long post, personal stuff, descriptions of violence, racism, transphobia, mentions of death
Cw: długi post, osobisty post, opisy przemocy, rasizm, transfobia, pojawienie się tematu śmierci [polski niżej]

A few words from me on Transgender Day of Visibility
I’ve been out to some people for about 5 years and to everyone for almost 3 years. during these years I’ve been subject to various kinds of discrimination and violence because of my gender identity, in other words I’ve been mistreated because of who I am.

I’ve been laughed at, ridiculed and humiliated by random strangers, bosses, co-workers, ticket controllers etc. because I’m trans.
I’ve been asked questions about my intimate details by random people, some of whom were strangers or Ibarely known, almost daily and got violent reactions when I refused to answer, because I’m trans.
I’ve been sexually harassed because I’m trans, both by strangers on the street as well as people who pretended to be my friends, because I’m trans.
I’ve had people who wanted to forcefully strip my clothes off to „check my real gender”, because I’m trans.
I’ve been treated like a sexual experiment because I’m trans, both by cis men (mostly straight, but not only) and cis women (mostly lesbians, but not only), because I’m trans.
I’ve been mocked or humiliated, given weird looks etc for using male toilets, because I’m trans.
I’ve been mocked by co-workers and had to quit my job because I’m trans.
I’ve been tokenized by a boss who harassed me and didn’t pay me but kept showing off how accepting he was and how much he cared about diversity just because he employed me, because I’m trans.
I’ve been threatened with getting beaten up because I’m trans.
I’ve been beaten up because I’m trans.
I’ve had people who didn’t want to sit next to me or talk to me because I’m trans.
I’ve had people not listen to what I was saying because I’m trans.
I’ve been told that I was „part of the problem” (as in: responsible for my own discrimination) when trying to stand up for myself, because I’m trans.
I’ve been gaslit and told that I was exaggerating multiple times when I tried to confront people on their transphobic behaviors towards me, because I’m trans.
I’ve been misgendered on purpose and expected to justify who I am etc.

I could go on and on but there’s no point.

This is my daily life as a trans person from a conservative country. I think none of this should have happened to me and I’m currently sleeping on people’s couches after migrating to the UK in order to have a life less filled with hardcore violence and to start my transition in peace. Despite all that, I’m still lucky as a white trash with an EU passport who speaks relatively good English.

This Transgender Day of Visibility I want to remind people that there’s a price that comes with being visible. Me and billions of my trans siblings all over the world pay it daily. There are people who can’t afford it because for them, it would mean death. It’s a privilege to choose to be visible. I dedicate this day to people who can’t be visible. To people who have no other choice but to be visible and who are putting their lives and health at stake every day because of that. I dedicate this day to my Trans Siblings who are refugees persecuted by the border regime and Fortress Europe.To my Trans Siblings who are Jewish, Muslim, Yezidi, Bahai or atheist and face discrimination because of their beliefs. To trans People of Colour who experience racism. To my Trans Siblings who are homeless, evicted, incarcerated (imprisoned), disabled, economically oppressed. To my Trans Siblings who live as stealth or are closeted. To my Trans Siblings who are sex workers. I will forever stand in solidarity with you, fighting for your and our rights and remembering about you 365 days per year. I am calling everyone who disagrees with the oppression trans people face to do the same.

Plus a friendly reminder for fellow trans people: cops, governments, corporations and neo-liberals are not your friends. They couldn’t care less about you and have no interest in helping you unless they can benefit from that, regardless of what lies they’re trying to feed you.

Kilka słów ode mnie z okazji Dnia Widoczności Osób Transpłciowych:

Od pięciu lat jestem wyoutowany do bliskich osób, a od niespełna trzech do wszystkich. W tym czasie doświadczyłem różnego rodzaju dyskryminacji i przemocy przez moją tożsamość płciową.

Byłem wyśmiewany, ośmieszano mnie i poniżano na różne sposoby. Robili to przypadkowi obcy ludzie, szefowie, współpracownice_y, kontrolerki_rzy biletów i wiele innych osób, bo jestem osobą trans.

Były mi zadawane intymne pytania, prawie codziennie; nieraz przez totalnie przypadkowe, nowo poznane lub obce osoby. Kiedy odmawiałem odpowiedzi, spotykałem się z większą przemocą, bo jestem osobą trans.

Byłem molestowany seksualnie, zarówno przez przypadkowych ludzi na ulicy, jak i przez osoby, które udawały moich znajomych, bo jestem osobą trans.

Próbowano mnie rozebrać na siłę, żeby „sprawdzić moją prawdziwą płeć”, bo jestem osobą trans.

Byłem traktowany jak eksperyment seksualny zarówno przez cis mężczyzn (głównie hetero, ale nie tylko), jak i przez cis kobiety (głównie lesbijki, ale nie tylko), bo jestem osobą trans.

Byłem poniżany i dziwnie na mnie patrzono, kiedy używałem męskiej toalety, bo jestem osobą trans.

Byłem poniżany przez współpracownice_ków i szefa, musiałem rezygnować z pracy, bo jestem osobą trans.

Byłem tokenizowany przez szefa, który prywatnie mnie molestował i mi nie zapłacił, a publicznie chętnie używał do pokazania jaki jest tolerancyjny i jak dba o różnorodność w pracy, ponieważ mnie w ogóle zatrudnił, bo jestem osobą trans.

Grożono mi pobiciem, bo jestem osobą trans.

Pobito mnie, bo jestem osobą trans.

Były osoby, które nie chciały ze mną rozmawiać lub siedzieć obok mnie, bo jestem osobą trans.

Nie słuchano co mam do powiedzenia, bo jestem osobą trans.

Wmawiano mi, że „jestem częścią problemu” aka jestem odpowiedzialny za dyskryminację, której doświadczam, kiedy próbowałem walczyć o swoje prawa, bo jestem osobą trans.

Wmawiano mi, że przesadzam i doświadczałem gaslightingu, kiedy wytykałem ludziom ich transfobiczne zachowania w moją stronę, bo jestem osobą trans.

Misgenderowano mnie (zwracano się do mnie per „ona”) intencjonalnie i wymagano, abym się tłumaczył z tego, kim jestem, bo jestem osobą trans.

Mógłbym wymieniać dalej, ale nie ma sensu. To jest moja codzienność, jako osoby trans z konserwatywnego kraju. Myślę, że nic z wyżej wymienionych nie powinno mi się nigdy zdarzyć.Teraz śpię na kanapach u ludzi po tym, jak wyemigrowałem, żeby doświadczać choć trochę mniej codziennej dyskryminacji i zacząć tranzycję w spokoju. Mimo tego wszystkiego nadal mam dużo szczęścia, bo jestem białasem ze znaczkiem „UE” w paszporcie i całkiem nieźle posługuję się angielskim.

W tym Dniu Widoczności Osób Transpłciowych chcę przypomnieć wszystkim, że za widoczność płaci się cenę. Ja i miliony mojego trans rodzeństwa na całym świecie płacimy tę cenę codziennie. Wybór dotyczący bycia osobą widoczną to przywilej. Są osoby, które nie mogą sobie pozwolić na bycie widocznymi, bo zapłaciłyby za to śmiercią. Ja dedykuję ten dzień osobom, które nie mogą być widoczne. Osobom, które nie mają wyboru i są zmuszone do bycia widocznymi, przez co narażają codziennie swoje zdrowie i życie. Dedykuję go trans osobom, które są osobami uchodźczymi i które cierpią przez reżim graniczny i Fortecę Europę. Trans osobom żydowskim, muzułmańskim, jazydzkim, bahaickim czy ateistycznym, które doświadczają dyskryminacji ze względu na swoje przekonania religijne. Trans osobom kolorowym, które doświadczają rasizmu. Trans osobom, które są bezdomne, doświadczyły ewikcji, są uwięzione czy aresztowane, niepełnosprawne, ekonomicznie wykluczone. Trans osobom, które żyją jako stealth (nie ujawniają swojej tożsamości) lub „w szafie”, nie outując się. Trans osobom pracującym seksualnie. Będę zawsze się z Wami solidaryzował i stał ramię w ramię w walce o Wasze i nasze wspólne prawa oraz pamiętał o Was przez 365 dni w roku. Inne osoby, które nie zgadzają się na dyskryminację osób trans, wzywam do tego samego.

Plus przypominajka dla trans rodzeństwa: pały, rządy, korporacje i neoliberałki_neoliberałowie nie są Twoimi przyjaciółkami i sprzymierzeńcami. Nie obchodzisz ich ani trochę i nie pomogą Ci, bo nie mają żadnego interesu w pomaganiu Ci dopóki same_i nie czerpią z tego korzyści, niezależnie od tego jakie kłamstwa na ten temat próbują Ci wcisnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*